USA rozpoczynają nowe ataki na Iran, Teheran atakuje amerykańskie aktywa w państwach Zatoki Perskiej, a wybuch nad Ormuz – Świat

Stany Zjednoczone uderzyły w Iran w poniedziałek drugi dzień z rzędu, ściągając odwet Teheranu na amerykańskich sojuszników w Zatoce Perskiej, gdy wrogowie toczą bitwę o status strategicznej Cieśniny Ormuz.

To zaostrzenie jest ostatnim, które podważa tymczasowe porozumienie między Waszyngtonem a Teheranem, mające na celu zakończenie wojny, która od czasu jej rozpoczęcia pod koniec lutego wywołała fale wstrząsu w gospodarce światowej.

Jak poinformowało Centralne Dowództwo (Centcom) w X, ostatnia salwa sił amerykańskich rozpoczęła się w niedzielę o godzinie 21:00 czasu GMT. Nowe ataki nastąpiły niecałe 24 godziny po poprzedniej fali, podczas której amerykański Centcom podał, że trafiono 140 irańskich celów wojskowych.

W kolejnym poście Centcom oświadczył, że zakończył nową falę „ofensywnych ataków” na Iran, trafiając „dziesiątki celów w wielu lokalizacjach za pomocą amunicji precyzyjnej, aby zmniejszyć zdolność Iranu do dalszego atakowania międzynarodowego transportu morskiego przepływającego przez Cieśninę Ormuz”.

„Siły Centcom po raz pierwszy uderzyły w irańskie wojskowe systemy obrony powietrznej, przybrzeżne stacje radarowe, rakiety i drony oraz małe łodzie wykorzystujące amerykańskie myśliwce, okręty marynarki wojennej, jednokierunkowe drony powietrzne i morskie drony jednokierunkowego ataku” – dodał.

Centcom ponownie stwierdził, że Iran nie kontrolował Ormuzu, a siły amerykańskie „są przygotowane i przygotowane do zapewnienia swobody żeglugi dla żeglugi handlowej pomimo ciągłej nieuzasadnionej agresji, nękania, gróźb i arbitralnych deklaracji ze strony Iranu”.

Irańskie media państwowe podały, że ostatnie ataki USA wycelowały w duże obszary w południowym i zachodnim Iranie, w tym w wyspę Qeshm i Bandar Abbas w pobliżu Cieśniny Ormuz oraz w prowincję Chuzestan graniczącą z Irakiem.

Według mediów państwowych irański urzędnik twierdzi, że amerykańskie ataki uderzyły w pompownię wody rolniczej w mieście Mahshahr w południowo-zachodnim Iranie.

Jedna osoba zginęła, a cztery zostały ranne – powiedział agencji prasowej IRNA zastępca gubernatora prowincji Chuzestan.

Ataki w krajach Zatoki Perskiej

Tymczasem irański Korpus Strażników Rewolucji (IRGC) oświadczył, że uderzył w cele i bazy wojskowe USA w Jordanii, Bahrajnie, Kuwejcie i Omanie.

IRNA zacytowała kilka oświadczeń wydanych przez Strażników, w których stwierdzono, że zaatakowali bazę lotniczą księcia Hassana w Jordanii, amerykańskie centrum dowodzenia wojskowymi dronami w Bahrajnie oraz bazy lotnicze, w tym Ali Al Salem w Kuwejcie.

IRGC stwierdziło również, że jego ataki rakietowe i drony spowodowały podpalenie zbiorników do przechowywania paliwa i składów amunicji w jordańskiej bazie, z których korzysta armia amerykańska.

Stwierdzono, że rakiety i drony uderzyły w bazę lotniczą księcia Hassana w Jordanii. Atak był pierwszą fazą odpowiedzi na ostatnie ataki USA.

Stwierdzono również, że w drugiej fazie operacji odwetowej zaatakowano bazę wojskową w Bahrajnie Sheikh Isa.

Dowództwo Piątej Floty Stanów Zjednoczonych znajduje się w Bahrajnie, ale nie w Sheikh Isa, który jest bazą Bahrajnu. Jednak baza gościła amerykańskie operacje wojskowe i samoloty.

Strażnicy Rewolucji przyznali się także do ataków na bazy wojskowe Ali Al Salem i Ahmad Al Jaber w Kuwejcie. Obie te bazy znajdują się w Kuwejcie, ale są siedzibą wojska USA.

W innym oświadczeniu stwierdził, że jego siły morskie w ramach wzajemnych działań obrały za cel i zniszczyły amerykańskie obiekty wojskowe w Jafirze w Bahrajnie oraz systemy radarowe w Omanie.

Stwierdzono również, że w poniedziałek w pobliżu irańskiego miasta portowego Bandar Abbas jednostka obrony powietrznej zniszczyła należący do armii amerykańskiej dron z tanim systemem ataku bez załogi (LUCAS), podało Mehr News.

USA nie zareagowały natychmiast na to oświadczenie.

W oświadczeniu IRGC stwierdzono również, że zakończenie amerykańskich interwencji wojskowych w Cieśninie Ormuz jest jedynym sposobem na przywrócenie przepływu statków.

Ostrzegł, że dalsze zakłócenia mogą doprowadzić do większych incydentów w światowym sektorze ropy i gazu.

Ceny ropy naftowej, które spadły od czasu ogłoszenia porozumienia, wzrosły o ponad 3,5 procent po otwarciu w poniedziałek w Tokio handlu kontraktami terminowymi, a amerykański benchmark WTI wzrósł powyżej 74 dolarów za baryłkę.

Uderzenia w tę i z powrotem

W niedzielny wieczór Iran zgłosił ataki na dwie ze swoich południowych wysp, natomiast Kuwejt, gdzie Teheran wielokrotnie atakował amerykańskie instalacje, poinformował, że zaatakowano posterunki graniczne i przybrzeżną platformę wiertniczą.

Wznowione walki nastąpiły po tym, co Iran określił jako strzał ostrzegawczy w stronę statku handlowego w Cieśninie Ormuz. Załoga statku była zmuszona go opuścić po tym, jak stanął w płomieniach.

Jak podała państwowa agencja informacyjna IRNA, irańska Straż Rewolucyjna oświadczyła po incydencie, że „cieśnina Ormuz zostanie zamknięta do odwołania i do zakończenia amerykańskich interwencji w tym regionie”.

Amerykański Centcom odpowiedział X, że cieśnina jest „otwarta dla wszystkich statków pragnących legalnie przepłynąć”. Dowództwo wojskowe dodało, że siły amerykańskie są „rozmieszczone i przygotowane, aby zapewnić” swobodę żeglugi, twierdząc: „Iran nie kontroluje cieśniny. Ruch odbywa się płynnie”.

Dane śledzenia statków z Kplera wykazały, że w niedzielę przez cieśninę przepłynęło sześć statków – najmniej od pięciu tygodni.

W niedzielę irańskie media państwowe doniosły o eksplozjach w kilku miastach portowych.

W odpowiedzi IRGC oświadczyło, że zniszczyło centrum dowodzenia i kontroli oraz hangary dronów w sojuszniczej USA Jordanii, wycelowało w amerykański radar w Kuwejcie, zaatakowało platformy wsparcia amerykańskich lotniskowców i platformy tankowania w Omanie oraz zniszczyło centrum konserwacji odrzutowców i obiekt dowodzenia w Katarze.

Mediatorzy, w tym Pakistan, próbowali uratować dyplomatyczne rozwiązanie kończące wojnę po tym, jak w tym tygodniu prezydent Donald Trump oświadczył, że zawieszenie broni uzgodnione z Iranem po zakończeniu podpisania porozumienia tymczasowego 18 czerwca.

W niedzielę wicepremier i minister spraw zagranicznych Ishaq Dar wezwał do „deeskalacji” podczas rozmowy telefonicznej z irańskim ministrem spraw zagranicznych Abbasem Araghchi.

„Dialog i dyplomacja pozostają jedyną realną drogą do rozwiązywania sporów i osiągnięcia trwałego pokoju” – powiedział Dar.

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres również wezwał do pokoju, a jego rzecznik powiedział, że „te ataki muszą się skończyć”.

Ministerstwo spraw zagranicznych Iranu stwierdziło, że niedzielne ataki USA „spowodowały powrót niepewności w Cieśninie Ormuz” i „sprawiły, że wszelkie wysiłki” na rzecz zaprowadzenia pokoju w regionie stały się daremne.

Kontrola nad strategiczną Cieśniną Ormuz stała się kluczową dźwignią dla Iranu, a doradca najwyższego przywódcy kraju stwierdził w niedzielę, że jest ona ważniejsza niż „dziesiątki bomb atomowych”.