Ministerstwo Spraw Zagranicznych podało w środę Pakistan „jednoznacznie” potępił niedawne groźby wydane przez Houthi przeciwko Arabii Saudyjskiej i żegludze handlowej na Morzu Czerwonym.
Oświadczenie Islamabadu następuje po tym, jak rebelianci Houthi w Jemenie, sprzymierzeni z Iranem, ogłosili natychmiastowe embargo morskie na Arabię Saudyjską, otwierając nowy front w konflikcie na Bliskim Wschodzie.
Blokada morska, jeśli zostanie wdrożona, może odciąć dostęp do portów Arabii Saudyjskiej na Morzu Czerwonym, które odegrały kluczowe znaczenie dla eksportu ropy, ponieważ wznowione walki między USA i Iranem ograniczają przepływ przez Cieśninę Ormuz. Nie jest jasne, w jaki sposób Huti mieliby egzekwować taką blokadę.
„Groźby wobec żeglugi handlowej i handlu z Królestwem Arabii Saudyjskiej są niedopuszczalne i naruszają ustalone zasady prawa międzynarodowego” – stwierdził FO w środowym oświadczeniu, odnotowując „ciągłe groźby” ze strony Houthi.
Islamabad wyraził „szczególne zaniepokojenie doniesieniami o groźbach skierowanych przeciwko statkom prowadzącym legalny handel handlowy” z Arabią Saudyjską.
„Takie działania zagrażają bezpieczeństwu regionalnemu, podważają swobodę żeglugi, kwestionują oparty na zasadach porządek morski na morzu i zagrażają niezakłóconemu przepływowi światowego handlu” – podkreślił FO.
Ponadto oświadczył, że „każde wrogie działanie przeciwko statkom pływającym pod banderą pakistańską lub pakistańskim interesom morskim będzie uważane za poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego i suwerennych interesów Pakistanu”.
FO ostrzegł, że Pakistan zastrzega sobie prawo do „podjęcia wszelkich niezbędnych środków, w tym zgodnego z prawem użycia siły, w ramach samoobrony w celu ochrony swoich aktywów morskich i interesów narodowych”, zgodnie z Kartą Narodów Zjednoczonych i prawem międzynarodowym.
Pakistan wyraził także „głęboko zaniepokojony próbami wciągnięcia” Arabii Saudyjskiej w konflikt na Bliskim Wschodzie, w czasie gdy trwają walki między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, które z kolei obrały za cel amerykańskie obiekty wojskowe w niektórych krajach Zatoki Perskiej.
Islamabad powtórzył swoje „niezachwiane poparcie dla bezpieczeństwa, suwerenności, integralności terytorialnej i dobrobytu braterskiego Królestwa Arabii Saudyjskiej”.
„Pozostając niezachwianym w swoim zaangażowaniu w dialog, dyplomację i regionalną deeskalację, Pakistan wzywa wszystkie strony do poszanowania prawa międzynarodowego i zapewnienia bezpieczeństwa międzynarodowej żeglugi morskiej” – potwierdzono w oświadczeniu FO.
Poniedziałkowe oświadczenie Houthi nastąpiło po tym, jak w zeszłym tygodniu grupa i Arabia Saudyjska po raz pierwszy od lat wymieniły ogień, grożąc rozejmem do 2022 r., który będzie obowiązywał pomimo wygaśnięcia.
Po tym, jak 13 lipca Houthi wystrzelił rakiety w kierunku Arabii Saudyjskiej, premier Shehbaz Sharif stanowczo potępił ze strony Pakistanu „rażące ataki” na królestwo, nie precyzując bliżej tych ataków.
Islamabad poparł także Riyad podczas nadzwyczajnej odprawy Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie Jemenu, wzywając wszystkie zainteresowane strony do rozwiązania sporów w drodze dialogu i dyplomacji.
Zgodnie z „Strategicznym porozumieniem o wzajemnej obronie” podpisanym między nimi we wrześniu 2025 r. Pakistan i Arabia Saudyjska mają traktować każdy atak na którykolwiek z narodów jako akt agresji przeciwko obu narodom.
Pakistan i Arabia Saudyjska od dziesięcioleci utrzymują bliskie więzi w dziedzinie obronności i bezpieczeństwa, a ich współpraca pozostaje ważnym elementem regionalnej dyplomacji Islamabadu.
Pakistan powołał się na pakt obronny w drodze interwencji dyplomatycznej na początku marca, aby pomóc w powstrzymaniu cięższych irańskich ataków na Arabię Saudyjską.
Zagrożenie Bab al-Mandeba
Choć nie jest jasne, w jaki sposób Houthi mieliby egzekwować taką blokadę, ich groźby wzbudziły obawy o bezpieczeństwo morskie i transport energii na Morzu Czerwonym.
We wtorek trzy tankowce załadowane saudyjską ropą dla Chin i Indii zawróciły na Morzu Czerwonym, kierując się w stronę Kanału Sueskiego, zamiast „opierać się wybrzeżom Jemenu u ujścia morza”, podał Reuters.
Houthi próbowali już wcześniej odciąć żeglugę przez Morze Czerwone, wykorzystując cieśninę Bab al-Mandeb – wąskie gardło na jego południowym krańcu, przez które muszą przepływać statki udające się do lub z Kanału Sueskiego i Morza Śródziemnego.
Port Yanbu w Arabii Saudyjskiej nad Morzem Czerwonym odegrał kluczowe znaczenie dla eksportu ropy naftowej, omijając skuteczne zamknięcie Cieśniny Ormuz przez Iran podczas wojny ze Stanami Zjednoczonymi.
Eksport ropy naftowej z Arabii Saudyjskiej spadł w maju trzeci miesiąc z rzędu do rekordowo niskiego poziomu, jak wykazały we wtorek dane Joint Organisations Data Initiative (JODI), w związku z konfliktem USA-Iran, który zakłóca dostawy przez Zatokę Perską.
Eksport spadł w maju do około 3,434 mln baryłek dziennie z 3,986 mln baryłek dziennie w kwietniu.
Prezydent USA Donald Trump powiedział we wtorek, że jego kraj „zaopiekuje się” Houthi, jeśli spełnią groźbę blokady portów Arabii Saudyjskiej.