WASZYNGTON: Cykl warzenia „Super” El Nino może wywołać fale upałów, powodzie i suszę na całym świecie, a skutki zostaną wzmocnione przez długoterminową zmianę klimatu spowodowaną przez człowieka. A co by było, gdyby można było przerwać i skutecznie „wyłączyć” zjawisko ogrzewania Pacyfiku w momencie, gdy ono zaczyna się pojawiać?
Takie są założenia nowego badania Science Advances opublikowanego w środę, w którym za pomocą modeli komputerowych wykazano, że sztuczne rozjaśnianie chmur nad Pacyfikiem, we właściwym czasie, może zneutralizować wpływowy układ pogodowy i złagodzić jego najgorsze skutki.
Podczas gdy poprzednie badania nad tak zwaną geoinżynierią skupiały się na chłodzeniu całej planety, w nowym artykule zaproponowano zamiast tego bardziej ukierunkowane interwencje.
„Te krótsze ramy czasowe interwencji mogą okazać się bardzo skutecznym sposobem, w jaki geoinżynieria wejdzie do portfolio reakcji na zmiany klimatyczne” – stwierdziła główna autorka Jessica Wan, badaczka ze stopniem doktora na Uniwersytecie w Chicago.
Wcześniejsze badania wykazały, że pożary buszu „Czarnego lata”, które pustoszyły Australię w latach 2019–2020, odegrały kluczową rolę w powstaniu wieloletniej La Nina, chłodnej fazy cyklu El Nino-oscylacja południowa.
Gdy cząsteczki dymu przedostały się do chmur, wywołały reakcje łańcuchowe, które w rzeczywistości rozjaśniły chmury, odbijając więcej energii słonecznej z powrotem w przestrzeń kosmiczną. Motywowani tym „naturalnym eksperymentem” Wan i jej współpracownicy zastanawiali się, czy geoinżynieria słoneczna mogłaby osiągnąć podobny efekt.
Wykorzystali potężny model prognostyczny, aby ocenić, jaki wpływ rozjaśnienie sztucznych chmur morskich nad rozległą prostokątną strefą na równikowym Pacyfiku miałoby na zdarzenia El Nino w latach 1997–1998 i 2015–2016. Teoretycznie można to osiągnąć za pomocą statków wyposażonych w dysze rozpylające sól morską do niższych warstw atmosfery.
Opublikowano w Dawn, 9 lipca 2026 r