Operator zakładu poinformował w poniedziałek, że dziewięciu pracowników zginęło w elektrowni przetwarzającej odpady na energię w zachodnich Indiach po tym, jak po ulewnych deszczach zawalił się hałda śmieci na budynek administracyjny.
W porze monsunowej trwającej od czerwca do września w Indiach wypadki na budowach są częste, a stare i chwiejne konstrukcje wyboczą się po długotrwałych ulewach.
Do wypadku doszło w ubiegłą środę w zakładzie Antony Waste na obrzeżach Pune, kiedy tysiące ton odpadów z pobliskiego składowiska odpadło, zatrzymując w budynku 23 osoby.
„Incydent, wywołany nieustannymi deszczami, które spowodowały destabilizację tysięcy ton odpadów z sąsiedniego składowiska, poważnie uszkodził konstrukcję, w której przebywały 23 osoby” – stwierdziła firma w oświadczeniu.
Dziewięciu zginęło, a pozostałych 14 udało się uratować.
Władze fabryki twierdzą, że akcję ratunkową utrudniał deszcz, gdyż pracownicy usiłowali dotrzeć do osób zakopanych pod gruzami.
Działalność zakładu została tymczasowo zawieszona do czasu oceny konstrukcji i bezpieczeństwa.
Naukowcy twierdzą, że zmiany klimatyczne zwiększają częstotliwość i intensywność ekstremalnych zjawisk pogodowych w Indiach, najludniejszym kraju świata.
Synoptycy twierdzą, że pojawienie się w tym roku potencjalnie potężnego systemu pogodowego El Niño może również zmienić normalne wzorce pogodowe w kraju.