Wyżsi urzędnicy Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA) udostępnili we wtorek podobne posty w mediach społecznościowych, potwierdzając swoje bliskie historyczne więzi i „mądre przywództwo”. Posunięcie to nastąpiło po miesiącach napięć spowodowanych rozłamem między obiema monarchiami Zatoki Perskiej.
Posty na X saudyjskiego ministra mediów Salmana Al-Dosary’ego i Abdulli bin Mohammeda Alhameda, przewodniczącego Krajowego Urzędu ds. Mediów w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, zostały opublikowane o godzinie 19:00 czasu w Rijadzie.
„Stosunki Emiratów i Arabii Saudyjskiej są przedłużeniem wspólnej historii i głęboko zakorzenionych braterskich więzi między dwoma braterskimi narodami, zjednoczonymi jednym losem” – napisał Alhamed.
„Relacje między Królestwem a Emiratami to relacja między dwoma narodami, których łączy wspólna historia i dziedzictwo oraz mądre przywództwo w obu krajach” – czytamy w poście Al-Dosary’ego.
W obu postach stwierdzono, że media powinny odzwierciedlać te aspekty relacji i unikać ich podważania.
Od lat interesy obu zawodników wagi ciężkiej z Zatoki Perskiej są rozbieżne we wszystkich kwestiach, od kwot ropy po geopolitykę, a pod koniec ubiegłego roku spory wyszły na jaw w sprawie wsparcia dla przeciwnych stron wojny w Jemenie.
Skończyło się to saudyjskim nalotem na dostawę sprzętu wojskowego ZEA dla wspieranej przez Abu Zabi frakcji jemeńskiej.
Od tego czasu wpływowe konta w mediach społecznościowych Arabii i Emiratów, eksperci i niektóre organizacje medialne zaangażowały się w niezwykle otwartą debatę i krytykę.
W marcu Zjednoczone Emiraty Arabskie zablokowały konta X saudyjskiej telewizji Al-Arabiya.
Rozbieżności między nimi utrzymywały się podczas wojny z Iranem, która zagroziła bezpieczeństwu w Zatoce Perskiej, przy czym Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie często różniły się co do tego, co uważały za właściwą reakcję na konflikt.
W maju Zjednoczone Emiraty Arabskie opuściły OPEC, grupę producentów ropy naftowej faktycznie kierowaną przez Riyad.
„Myślę, że byliśmy świadkami burzy w kubku. Widzieliśmy już gorsze przypadki, ale nigdy nie było to wydarzenie strategiczne” – powiedział Mohammed Baharoon, dyrektor generalny Centrum Badań nad Polityką Publiczną w Dubaju.
„Jestem pewien, że obie strony przystosowały się, ale rzeczywistość pozostaje taka, że to, co nas łączy, znacznie przewyższa nasze rozbieżności” – powiedział o stosunkach Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
W ostatnich tygodniach urzędnicy Zatoki Perskiej wzywali do jedności wśród sześciu członków Rady Współpracy Zatoki Perskiej w obliczu irańskich ataków, a ostatnio także gróźb Houthich przeciwko żegludze na Morzu Czerwonym.
Urzędnicy saudyjscy nie odpowiedzieli na wysłane SMS-em pytania dotyczące przyczyn wtorkowych postów.
„Braterskie relacje”
Godzinę przed postami wysokich urzędników medialnych Turki Alalshikh, bliski powiernik saudyjskiego księcia koronnego Mohammeda bin Salmana (MBS), udostępnił w X zdjęcie, które według niego zostało zrobione kilka dni wcześniej.
Przedstawiało saudyjskiego ministra obrony Khalida bin-Salmana, brata MBS i wiceprezydenta Zjednoczonych Emiratów Arabskich szejka Mansoura bin Zayeda Al Nahyana, trzymających się ramionami i uśmiechniętych na twarzach.
Opisał go: „Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie: historia braterskich stosunków i głęboko zakorzenionego partnerstwa”.
Komentując post, Anwar Gargash, doradca dyplomatyczny prezydenta Zjednoczonych Emiratów Arabskich, powiedział: „Spears, gdy są razem, nie dają się złamać… i pękają, jeśli się rozstaną”.