• Prezydent mówi, że Teheran „desperacko” chce rozmawiać, ale Stany Zjednoczone są zainteresowane jedynie „znaczącym zaangażowaniem” • Iran uderza w personel USA w Jordanii, Bahrajnie i Kuwejcie • Dwa saudyjskie tankowce zawróciły w wyniku blokady Houthi • Wojna kosztowała 37,5 miliarda dolarów, mówi Hegseth
WASZYNGTON/TEHRAN: Prezydent USA Donald Trump zagroził we wtorek zniszczeniem wszelkich aktywnych obiektów nuklearnych w Iranie, a także rozprawi się z Houthi w przypadku jakichkolwiek zakłóceń w żegludze na Morzu Czerwonym, ponieważ obie strony w dalszym ciągu eskalowały ataki po zerwaniu kruchego zawieszenia broni prawie dwa tygodnie temu.
Prezydent Trump powiedział, że Waszyngton uderzy we wszystkie nowe miejsca, w których Iran próbował wznowić swój program broni nuklearnej. „Nie wyjeżdżamy teraz; mamy duży wpływ na Iran” – powiedział reporterom w Białym Domu.
„Bezwzględnie zaatakujemy nowe miejsce, o którym mówią” – dodał Trump, odnosząc się do nowego miejsca, w którym twierdził, że Iran wznowi swoją działalność nuklearną. “Każde miejsce, w którym choćby pomyślą o broni nuklearnej, uderzymy w nią z wielką mocą. Nikt oprócz Irańczyków nie wie, jakie szkody im wyrządziliśmy. “
Prezydent USA powtórzył również, że Iran „desperacko” chce się spotkać, ale stwierdził, że Waszyngton nie jest zainteresowany nawiązywaniem kontaktów z Teheranem, „chyba że będzie on gotowy na spotkanie w znaczący sposób”.
USA i Iran wymieniają ataki
Siły amerykańskie zbombardowały w nocy cele na południu i zachodzie Iranu, podczas gdy Teheran obrał za cel amerykańskie obiekty w Bahrajnie, Kuwejcie i Jordanii, a tankowiec został trafiony w Cieśninie Ormuz.
Państwowe media podały, że w pobliżu miasta Shiraz słychać było eksplozje. Jak podają media, zaatakowane zostały Konarak i Chabahar na południowym wybrzeżu, miasto Khorramabad oraz obiekty cywilne niedaleko miasta Abdanan na zachodzie. Jednakże agencja informacyjna IRNA zacytowała urzędnika w Khorramabadzie, który powiedział, że nie miał tam miejsca żaden atak wroga.
Tymczasem irańska Straż Rewolucyjna oświadczyła, że za cel obrała kompleks, w którym przebywali żołnierze amerykańscy w jordańskim regionie Al-Rukban, twierdząc, że zginęło kilku członków personelu. Atak ten potwierdził także prezydent Trump, który stwierdził, że Irańczykom udało się „coś prześliznąć” w Jordanii.
Tymczasem sekretarz obrony USA Pete Hegseth powiedział, że wojna w Iranie kosztowała USA 37,5 miliarda dolarów, w porównaniu z poprzednimi szacunkami na prawie 29 miliardów dolarów z połowy maja. „Na dzień dzisiejszy szacunki wynoszą 37,5 miliarda dolarów” – zeznał Hegseth podczas przesłuchania przed Komisją ds. Środków Senatu, podczas którego bronił wniosku o dodatkowe finansowanie Pentagonu o około 67 miliardów dolarów.
Blokady na morzu
Z drugiej strony tankowce w Cieśninie Ormuz stawiły czoła atakom, gdy Houthi w Jemenie egzekwowali blokadę Cieśniny Bab el-Mandeb, próbując zablokować dostawy saudyjskiej ropy. Następnie dwa tankowce załadowane saudyjską ropą dla Chin i Indii zawróciły na Morzu Czerwonym i skierowały się w stronę Kanału Sueskiego. Według Guardiana Huti twierdzili, że sześć statków zmieniło kurs.
W odpowiedzi na blokadę Trump powiedział, że Stany Zjednoczone „będą musiały po prostu zająć się swoimi sprawami”, jeśli Houthi spełnią swoje groźby. „Wiesz, robiliśmy to już wcześniej z Houthi i od jakiegoś czasu nie mieliśmy od nich żadnych wieści, odkąd zrobiliśmy to, co pierwotnie zrobiliśmy” – powiedział.
Tymczasem Ormuz pozostał zablokowany, a Irańczycy twierdzili, że cieśnina pozostanie zamknięta tak długo, jak będą kontynuowane ataki USA. Agencja bezpieczeństwa morskiego UKMTO podała we wtorek, że tankowiec w Ormuz zgłosił, że został trafiony pociskiem, co zmusiło jego załogę do opuszczenia statku.
Ponadto Irańska Straż Rewolucyjna poinformowała, że dwa „niestosujące się do przepisów” tankowce próbujące przedostać się przez niebezpieczną południową trasę przez Cieśninę Ormuz zostały zatrzymane po tym, jak eksplozje spowodowały rozległe pożary na ich pokładzie.
Opublikowano w Dawn, 22 lipca 2026 r