Konkurs na przywództwo laburzystów przybliża Andy’ego Burnhama do biura premiera Wielkiej Brytanii – Świat

Weteran polityki Andy Burnham zrobił w czwartek kolejny krok w kierunku objęcia stanowiska kolejnego premiera Wielkiej Brytanii, gdy formalnie otwarto nominacje na stanowisko przywódcy Partii Pracy w miejsce Keira Starmera.

56-latek jest jedynym członkiem parlamentu Partii Pracy, który publicznie oświadczył, że jest kandydatem na następcę Starmera, który w zeszłym miesiącu ogłosił, że odchodzi z parlamentu.

Burnham będzie musiał wykazać, że ma poparcie 81 z 402 parlamentarzystów Partii Pracy, aby zostać formalnym kandydatem, a jest to wynik, który ma łatwo przekroczyć.

Oczy wszystkich będą zwrócone na to, czy alternatywny kandydat będzie w stanie zdobyć wymagane poparcie, aby rzucić wyzwanie Burnhamowi, zwanemu „Królem Północy” za wygranie trzech kolejnych wyborów na burmistrza Greater Manchester.

Jeśli nikt nie wywoła konkursu, Burnham zostanie koronowany na przywódcę labourzystów – i oczekującego premiera – na specjalnej konferencji 17 lipca.

Trzy dni później Burnham zastąpi Starmera na 10 Downing Street.

Jeśli konkurs się odbędzie, zwycięzca zostanie ogłoszony 29 sierpnia po głosowaniu członków Partii Pracy i stowarzyszonych związków zawodowych.

Jednak droga Burnhama na Downing Street wydawała się coraz pewniejsza w środę, gdy były minister sił zbrojnych Al Carns wykluczył się z kandydowania.

Carns wyraził nadzieję, że konkurs na przywództwo da partii „szansę na właściwą debatę”.

“Ale miesiące wewnętrznej polityki laburzystów nie są teraz tym, czego kraj potrzebuje. Musimy kontynuować tę pracę” – powiedział, wyrażając swoje poparcie dla Burnhama.

W czerwcu w przemówieniu programowym Burnham obiecał „doprowadzić do największego przywrócenia równowagi sił, jakie kiedykolwiek widział nasz kraj”.

Zapowiedział oddanie władzy „w ręce ludzi i miejsc, którzy potrafią ją najlepiej wykorzystać”.

„Potrzebujemy nowej determinacji, aby podnieść poziom życia każdej osoby na tej ziemi” – dodał.

„Musimy zaakceptować fakt, że aby to zrobić, aby naprawić gospodarkę i kraj, musimy zmienić politykę i musimy to zrobić teraz”.

Starmer, znajdujący się od miesięcy pod presją zwrotu w polityce i pytań dotyczących jego oceny, ogłosił 22 czerwca, że ​​rezygnuje po utracie poparcia parlamentarzystów Partii Pracy.

Jego ruch nastąpił po zwycięstwie Burnhama w wyborach uzupełniających, co pozwoliło mu wrócić do parlamentu i rozpocząć szeroko oczekiwane wyzwanie przywódcze.

W dniu, w którym Starmer ogłosił swoją rezygnację, Burnham złożył przysięgę w parlamencie, stając się ponownie posłem po sprawowaniu funkcji w latach 2001–2017.

„Oddech świeżego powietrza”

Następnie około 200 parlamentarzystów Partii Pracy powitało Burnhama podczas zdjęcia grupowego w Westminster, co stanowiło wyraźny znak, że oczekują od niego przejęcia władzy.

Były minister zdrowia Wes Streeting ogłosił, że rezygnuje z kandydowania i wspierania Burnhama.

Badania pokazują, że Burnham – postrzegany jako nieco na lewo od bardziej centrowego Starmera – jest najpopularniejszym politykiem Partii Pracy.

Wielu parlamentarzystów uważa, że ​​jest to dla partii największa szansa na odzyskanie poparcia antyimigranckiej partii Nigela Farage’a Reform UK przed kolejnymi wyborami powszechnymi, które mają nastąpić w 2029 roku.

Reforma Partii Pracy przewodzi Partii Pracy w ogólnokrajowych sondażach opinii publicznej od ponad roku, choć w ostatnich tygodniach różnica ta zmniejszyła się.

Burnham zapowiedział dyscyplinę fiskalną i zmniejszenie rosnących w kraju rachunków za opiekę społeczną, po tym jak próbował już uspokoić rynki, zobowiązując się do przestrzegania obecnych limitów pożyczkowych rządu.

Zaproponował także utworzenie „Północy nr 10” w celu koordynowania decentralizacji – to gra słów z przemówienia brytyjskiego premiera przy Downing Street 10.

Jeden z parlamentarzystów Partii Pracy, który prosił o zachowanie anonimowości, stwierdził, że partia słusznie „rzuciła kostką” na Burnhama, stwierdzając, że „nie może być gorszy od Starmera”.

„Mam nadzieję, że wniesie powiew świeżego powietrza” – powiedział AFP poseł.

Inny, również wypowiadający się pod warunkiem zachowania anonimowości, powiedział, że popiera Burnhama, ale obawia się, że Burnham będzie miał tylko kilka tygodni na przygotowanie się do objęcia rządu.