Walcząc z upałem i wzywając do zemsty, Irańczycy zgromadzili się w czwartek na pochówku zamordowanego najwyższego przywódcy Alego Chamenei w jego rodzinnym mieście Meszhed.
Pod koniec lutego, pierwszego dnia wojny na Bliskim Wschodzie, w izraelskim ataku zamordowano Chameneiego.
Tysiące ludzi wypełniło ulice wschodniego miasta Meszhed, gdzie znajduje się jedno z najświętszych miejsc szyickiego islamu.
Ponieważ nawet po porozumieniu kończącym wojnę w zeszłym miesiącu wybuchły nowe działania wojenne ze Stanami Zjednoczonymi, co najmniej jeden myśliwiec eskortował samolot przewożący trumnę zmarłego przywódcy Iranu do Meszhed.
Pogrzeb będzie ostatnim aktem z sześciodniowego maratonu ceremonii pogrzebowych, które umożliwiły ludziom złożenie hołdu w Teheranie, duchownym centrum Kom, a także w Iraku.
Mężczyźni nosili czarne koszule, kobiety zaś czarne czadory, a wiele z nich machało czerwonymi flagami symbolizującymi zemstę – podają korespondenci AFP.
„Wszyscy tutaj ludzie szukają zemsty” – powiedział Mohammad Afsarian, lat 41, właściciel sklepu.
„Nie wiem, jaka jest historia z dyplomacją i jaka jest polityka kontynuowania dyplomacji, ale wszyscy ludzie niosą czerwone flagi na znak chęci zemsty” – powiedział.
„Będzie krew”
Obserwatorzy uważnie obserwowali wszelkie oznaki obecności syna i następcy Chameneiego, Mojtaby Chamenei, który nie pojawił się jeszcze publicznie i podobno odniósł obrażenia w tym samym strajku, w którym zginął jego ojciec.
W państwowej telewizji zacytowano gubernatora Meszhed Hassana Hosseiniego, który powiedział, że „spodziewa się, że na pogrzebie Chameneiego weźmie udział 15 milionów ludzi”.
W pobliżu mauzoleum było obecnych wiele dzieci. Wielu przybyło z rodzinami, ubranych w czapki w barwach Republiki Islamskiej.
Gdy temperatura sięgała 35°C, aby zapewnić wiernym chłód, zastosowano zraszacze wodne. U podnóża hotelu Miami gigantyczny baner przedstawiał karykaturę amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa z nagrodą za jego głowę.
Inny znak przedstawiał izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu z przesłaniem w języku angielskim: „Będzie krew”.
Pierwotnie pogrzeb miał rozpocząć się w czwartek o 6:30 czasu PKT, ale lokalne media podały później, że organizatorzy podali, że rozpocznie się o 14:30 czasu PKT, ponieważ ceremonie w Iraku przesunęły się późno.
Tymczasem wybuch walk wymusił zamknięcie połączenia kolejowego między Teheranem a Meszhedem, miastem położonym około 800 kilometrów na wschód od stolicy, chociaż organizowano transport drogowy dla osieroconych pasażerów – podało państwowe przedsiębiorstwo kolejowe.
„Tutaj za naszego męczennika przywódcę”
Według oficjalnej agencji informacyjnej IRNA Chamenei ma zostać pochowany w czwartkowy wieczór w Sanktuarium Imama Rezy – najbardziej szanowanym miejscu kultu w Iranie.
Imam Reza jest jedynym z 12 imamów szyickich pochowanych w Iranie.
Modlitwę poprowadzi Hossein Noori Hamedani, 101-letni ajatollah Republiki Islamskiej.
Ceremonie pogrzebowe Chameneiego obejmowały szereg miejsc odzwierciedlających religijne, polityczne i ideologiczne filary Iranu.
Szef jego sztabu, Mohammad Mohammadi-Golpaygani, powiedział wcześniej w telewizji państwowej, że sam Chamenei chciał być pochowany w Meszhed.
Na przestrzeni wieków w sanktuarium pochowano kilka znaczących postaci, w tym kilku byłych irańskich szachów, a także byłego Ebrahima Raisiego, który zginął w katastrofie helikoptera w 2024 r.
Iran ma nadzieję, że ceremonia będzie wyrazem siły i jedności po wojnie na Bliskim Wschodzie i sześć miesięcy po stłumieniu protestów antyrządowych.
„Jesteśmy tutaj ze względu na naszego umęczonego przywódcę Seyyeda Alego Chamenei, w imieniu Iranu lub mojego kraju, w imię moich przekonań, w imieniu Seyyeda Mojtaby Chamenei, w imię istnienia Iranu, który starzeje się przez tysiąclecia i miał tysiące lat cywilizacji” – powiedział właściciel sklepu Afsharian.
Chamenei zostanie pochowany wraz ze swoją małą wnuczką, zięciem, córką i żoną Mojtaby Chamenei, Zahrą Haddad Adel, które zginęły w strajkach 28 lutego.