Iran przeprowadził w sobotę więcej ataków na sojuszników z Zatoki Waszyngtonu i Jordanię po siódmej nocy z rzędu amerykańskich ataków na irańskie cele wojskowe, co doprowadziło do eskalacji wojny tydzień po upadku zawieszenia broni.
Kuwejt znalazł się pod ciągłym atakiem, w wyniku którego uderzono w zakład odsalania, a operacje na międzynarodowym lotnisku w Kuwejcie zawieszono z powodu powtarzających się zagrożeń rakietowych i dronów.
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej oświadczył, że uderzył w amerykański ośrodek wsparcia wojskowego w Camp Arifjan i zniszczył radar w bazie lotniczej Ali Al Salem.
Według państwowej agencji informacyjnej Kuwait Petroleum Corporation oświadczyła później, że jeden z jej zakładów naftowych został trafiony w wyniku „powtarzających się irańskich ataków”, powodując znaczne szkody i kilka obrażeń.
Siły zbrojne Kuwejtu oświadczyły, że w sobotę wcześnie rano przechwyciły irańskie rakiety balistyczne i drony, dodając, że wielu strażaków i pracowników sektora naftowego zostało rannych w odpowiedzi na ataki.
Iran odpowiadał na ataki USA na mosty, obiekty energetyczne i inną infrastrukturę.
„Ponieważ nie ma instytucji międzynarodowej, która mogłaby zapobiec okrucieństwu armii amerykańskiej, nie mamy przed sobą innej drogi poza nakazem Koranu: Ktokolwiek was zaatakuje, atakujcie go w ten sam sposób” – stwierdził IRGC w oświadczeniu ostrzegającym sojuszników USA w regionie, aby spodziewali się dalszych ataków.
Irańskie Ministerstwo Zdrowia poinformowało w sobotę, że w atakach USA w ciągu ostatnich trzech tygodni zginęło 50 osób, a ponad 500 zostało rannych – podała półoficjalna agencja informacyjna ILNA.
IRGC obrał za cel miejsce w Bahrajnie, gdzie zgromadzono amerykańskie samoloty bojowe, w bazie lotniczej Sheikh Isa oraz centrum danych wywiadowczych, podają irańskie media państwowe.
Według irańskiej telewizji państwowej Strażnicy powiedzieli, że zniszczyli także co najmniej dwa amerykańskie myśliwce i trzy inne samoloty podczas ataku rakietowego i dronów na amerykańską bazę w Al Azraq w Jordanii.
Arabia Saudyjska zaatakowała
Według dwóch osób zaznajomionych z tą sprawą Iran przeprowadził także ataki na Arabię Saudyjską po raz pierwszy od około trzech miesięcy, wywołując wczesny alarm ostrzegawczy w Al-Kharj, na wschód od stolicy Riyadu, oraz w Yanbu na wybrzeżu Morza Czerwonego królestwa.
Ludność podała, że celem jednego ataku była baza lotnicza księcia sułtana w Al-Kharj, w której stacjonują siły amerykańskie.
Saudyjskie media państwowe nie podały szczegółowo, co było przyczyną wczesnych ostrzeżeń, a rządowe biuro ds. mediów nie odpowiedziało na prośbę o komentarz. IRGC nie wspomniało o żadnym ataku na Arabię Saudyjską.
Ceny ropy rosną
Ceny ropy naftowej wzrosły w piątek o ponad 4 procent, do najwyższego poziomu od ponad miesiąca, co zwiększyło presję polityczną na prezydenta USA Donalda Trumpa, gdy jego Partia Republikańska próbuje utrzymać się przy władzy w listopadowych wyborach do Kongresu.
Waszyngton i Teheran testują granice eskalacji od czasu, gdy w zeszłym tygodniu rozpadło się ich porozumienie o zawieszeniu broni, co zwiększa perspektywę powrotu do wojny totalnej.
W piątek obie strony obrały za cel ruch żeglugowy: Stany Zjednoczone oświadczyły, że egzekwują blokadę morską, natomiast Iran oświadczył, że bierze na cel statki, które naruszyły jego przepisy dotyczące żeglugi po Cieśninie Ormuz – kluczowej drodze wodnej obsługującej jedną piątą światowych dostaw ropy.
Irańskie media podały, że w sobotę kilka rakiet uderzyło w obiekty energetyczne i pompy odsalające w mieście Jask na południu, powołując się na lokalnego urzędnika.
Agencja informacyjna Tasnim podała, że około 10 000 mieszkańców w 20 wioskach nie miało wody. Gubernator Jask powiedział później, że do dotkniętych wiosek rozpoczęły się awaryjne dostawy wody.
W wyniku irańskiego ataku uderzono w elektrownię i zakład odsalania wody w Kuwejcie – podało w oświadczeniu Ministerstwo Energii Elektrycznej, Wody i Energii Odnawialnej. Był to drugi atak na miejsca odsalania wody w Kuwejcie w ciągu dwóch dni.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Kuwejtu stwierdziło, że irańskie ataki na kluczową infrastrukturę zagrażają ludności cywilnej i naruszają prawo międzynarodowe, dodając, że obarczają Teheran pełną odpowiedzialnością za ataki.
Wcześniej Centralne Dowództwo armii amerykańskiej poinformowało, że zakończyło siódmy dzień ataków z rzędu, uderzając w irańskie obiekty obserwacyjne, wojskową infrastrukturę logistyczną, podziemne magazyny broni i możliwości morskie.
W strajkach infrastrukturalnych giną cywile w Iranie
Irańskie media doniosły o strajkach w prowincji Hormozgan w Cieśninie Ormuz w sobotę wcześnie rano. Telewizja państwowa podała, że trzy osoby zginęły, a osiem zostało rannych, a dwa mosty i tunel drogowy zostały uszkodzone.
Dzień wcześniej irańskie media państwowe podały, że amerykańskie ataki uderzyły w co najmniej pięć mostów na południu.
Według doniesień siedem osób zginęło w atakach na mosty w porcie Bandar Khamir, gdzie uderzono także w stację kolejową. Zgłoszono, że doszło do uderzenia w lotnisko w Iranshahr dalej na wschód.
Urzędnicy amerykańscy powiedzieli, że ataki na południowy Iran mają częściowo na celu zapewnienie Trumpowi opcji, który również odmówił wykluczenia ataku lądowego na wybrzeże lub wyspy Iranu.
Ataki mogą sprowokować Iran do dalszych ataków na kluczową infrastrukturę państw Zatoki Perskiej lub wznowić wysiłki sojuszników Teheranu w Jemenie mające na celu zakłócenie światowych dostaw energii poprzez obranie za cel żeglugi po Morzu Czerwonym.