LAMPEDUSA: Papież Leon XIV w sobotę naciskał na Europę, aby zrobiła więcej na rzecz ochrony i integracji migrantów, odwiedzając włoską wyspę Lampedusa, główny port, do którego zawijają osoby ryzykujące niebezpieczną przeprawę z Afryki.
Jego podróż na front migracyjny była surowym przesłaniem dla przywódców UE i USA w okresie rosnącej nietolerancji i obojętności. Pierwszy papież Kościoła katolickiego w USA, który pokłócił się z administracją prezydenta Donalda Trumpa w związku z traktowaniem migrantów, postanowił uczcić 4 lipca, 250. rocznicę uzyskania niepodległości Stanów Zjednoczonych, w gorącym punkcie migracji.
Wizyta Leo następuje także zaledwie dwa tygodnie po zatwierdzeniu przez Unię Europejską nowych przepisów migracyjnych umożliwiających znacznie szersze uprawnienia w zakresie zatrzymywania i tworzenia ośrodków deportacyjnych poza blokiem.
„Z tego odległego zakątka Europy nad Morzem Śródziemnym można wyraźniej dostrzec doniosłe wyzwanie, jakie stanowi zjawisko migracji dla społeczeństw europejskich” – Leo powiedział tłumom wiernych.
Jednak „Europa jest w stanie stawić czoła kryzysowi – w tym regionie – w sposób kompleksowy, włączając natychmiastowe wysiłki niesienia pomocy w długoterminowy plan strategiczny, który umożliwi przyjęcie, ochronę, wsparcie i integrację migrantów” – stwierdził. Powinna to czynić, „jednocześnie pomagając krajom rozwijającym się, tak aby nikt nie był zmuszany do emigracji” – dodał.
70-latek rozpoczął swoją wizytę od modlitwy przy nieoznakowanych grobach ofiar katastrofy morskiej. Następnie stał samotnie na skalistym wybrzeżu wyspy, niesiony wiatrem i spoglądał na morze, gdzie niezliczone łodzie z migrantami zaginęły na skutek fal na granicy Afryki i Europy.
Papież Leon rozmawiał z rodziną imigrantów, po czym wziął dzieci za rękę i stanął wraz z ich ciężarną matką pod „Wrotami Europy”, pomnikiem poświęconym ludziom, którzy ryzykują wszystko w poszukiwaniu lepszego życia.
Solidarność
Lampedusa położona jest 90 mil (145 kilometrów) od wybrzeży Tunezji i opiekowała się tysiącami migrantów, a także przyjmowała ich zmarłych. Papież podziękował 6-tysięcznej wspólnocie rybackiej i turystycznej „za solidarność, jaką okazała tak wielu z was”.
Złożył także hołd tym, którzy zginęli podczas przeprawy, mówiąc: „czujemy ich obecność, która stanowi dla nas wyzwanie nie mniejsze niż obecność tych, którzy wylądowali potrzebujących uwagi i pomocy”.
W 2013 r. w największej katastrofie statku na wyspie zginęło ponad 360 osób, a od tego czasu kilkadziesiąt kolejnych utonęło. Papież odwiedził także molo, na którym przewożono osoby uratowane na morzu, i poświęcił tablicę poświęconą papieżowi Franciszkowi, który wybrał Lampedusę na swoją pierwszą podróż po wyborze w 2013 roku.
Obecność Leo „wysyła jasny sygnał w czasie, gdy globalna debata polityczna na temat migracji często koncentruje się wokół granic i odstraszania, a nie ochrony i wspólnej odpowiedzialności” – powiedział Filippo Ungaro, rzecznik UNHCR, agencji ONZ ds. uchodźców.
Opublikowano w Dawn, 5 lipca 2026 r