MUZAFFARABAD: Front Wyzwolenia Dżammu i Kaszmiru (JKLF) potępił w środę decyzję rządu indyjskiego o wplątaniu uwięzionego przewodniczącego Yasina Malika w morderstwo Sarli Bhata w 1990 r., utrzymując, że ani pan Malik, ani organizacja nie mają żadnego związku ze tą sprawą.
W oświadczeniu główny rzecznik JKLF i specjalny przedstawiciel Malika, Muhammad Rafiq Dar, poinformowali, że rząd Indii próbuje zapewnić wyrok śmierci dla uwięzionego przywódcy, wciągając go w liczne sprawy karne.
Twierdził, że po wszczęciu spraw związanych z finansowaniem terroryzmu, zabójstwem personelu indyjskich sił powietrznych i porwaniem Rubaiya Sayeed władze indyjskie przedstawiły akt oskarżenia panu Malikowi i niektórym jego współpracownikom w sprawie morderstwa 36-letniej Sarli Bhat, pielęgniarki z Instytutu Nauk Medycznych Sher-i-Kashmir (SKIMS) w Srinagar, która została uprowadzona, według doniesień zgwałcona i zamordowana w kwietniu 1990 r.
Dar odrzucił zarzuty, utrzymując, że ani JKLF, ani pan Malik nie byli w jakikolwiek sposób zamieszani w morderstwo.
Skrytykował także włączenie do sprawy zmarłych przywódców JKLF, szejka Abdula Hameeda, Muhammada Yousufa (Idrees) i GM Tiploo, nazywając to posunięcie „haniebnym” i utrzymując, że miało ono na celu uciszenie prowolnościowych przywódców Kaszmiru.
Opublikowano w Dawn, 2 lipca 2026 r