Tysiące osób protestowało przeciwko skrajnie prawicowej niemieckiej partii Alternatywa fur Deutschland (AfD) i zablokowało drogi na jej doroczną konferencję w Erfurcie na wschodzie kraju, w sobotę, podczas której partia ponownie wybrała dwóch przywódców, którzy nadzorowali jej powstanie jako siły narodowej.
Protestujący ze związków zawodowych, grup społeczeństwa obywatelskiego i partii lewicowych zebrali się, a przed dwudniową konferencją AfD rozmieszczono dużą liczbę policji, w tym posiłki z całych Niemiec.
Obserwowani przez policję w strojach bojowych protestujący siedzieli w rzędach, aby zablokować autostrady i drogi prowadzące do centrum kongresowego, gdzie odbywa się spotkanie. Policja szacuje, że w demonstracjach we wschodniej części miasta i wokół niego wzięło udział około 15 000 osób.
AfD zainaugurowała wydarzenie ponownym wyborem szefów partii Alice Weidel i Tino Chrupalli, pod którego przywództwem AfD wspięła się na szczyty ogólnokrajowych sondaży, wyprzedzając konserwatystów kanclerza Friedricha Merza.
W przemówieniach otwierających wyśmiewano protestujących i krytykowano ich jako antydemokratycznych. Cieszyli się z awansu AfD, który mógł po raz pierwszy przejąć władzę w tegorocznych wyborach regionalnych, a swoich głównych rywali przedstawiać jako zmęczonych, pozbawionych kontaktu i prowadzących Niemcy do upadku.
„Pozostaje to nasza ostatnia szansa na uratowanie naszego kraju” – powiedział Weidel. „Coraz więcej ludzi w tym kraju chce nas wspierać w walce z upadkiem Niemiec, w walce o naszą ojczyznę i naszą tożsamość”.
Współprzewodnicząca skrajnie prawicowej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD) Alice Weidel przemawia do delegatów na kongresie partii na terenach targowych Messe Erfurt w Erfurcie we wschodnich Niemczech, 4 lipca 2026 r. – AFP
Aby podkreślić twarde stanowisko partii w sprawie imigracji, na kilka minut przed otwarciem konwencji w mediach społecznościowych AfD puszczono piosenkę „Odślij ich z powrotem”. W centrum kongresowym można było kupić karty w stylu vintage z hasłami takimi jak „Będziecie deportowani”.
Bjoern Hoecke, postrzegany jako jeden z najbardziej radykalnych i kontrowersyjnych przywódców partii, przedstawił mieszankę nostalgii i obelg, wskazując nawet na stan toalet autostradowych w Niemczech jako przykład narodowego złego samopoczucia.
“Wielkie Niemcy to Niemcy, w których nie trzeba się bać wieczornego spaceru po parku miejskim. Wielkie Niemcy to kraj, w którym klucze do mieszkań można zostawić na zewnątrz drzwi” – powiedział.
Przewaga w sondażach
Konferencja odbywa się przed wrześniowymi wyborami we wschodnich krajach związkowych Saksonia-Anhalt i Meklemburgia-Pomorze Przednie, które, jak ma nadzieję AfD, pomogą utorować drogę do sukcesu na szczeblu krajowym.
„Będziemy rządzić. Najpierw na szczeblu regionalnym, potem na szczeblu krajowym” – powiedział Chrupalla na konferencji w przemówieniu, które miało podkreślić jedność partii.
Zarówno Chrupalla, z wykształcenia malarz i lakiernik ze wschodniej Saksonii, jak i Weidel, były analityk Goldman Sachs z zachodnich Niemiec, zostali wybrani ponownie bez sprzeciwu, ale wynik Chrupalli wynoszący 70 procent był znacznie niższy od 81 procent, które uzyskał w ostatnim głosowaniu dwa lata temu.
Zwolennik wstrzymania pomocy wojskowej dla Ukrainy Chrupalla wzywa do resetu w stosunkach Berlina z Moskwą, które w związku z wojną na Ukrainie stały się otwarcie wrogie.
Współprzewodniczący AfD Tino Chrupalla (po prawej) i Alice Weidel (po lewej) oraz honorowy przewodniczący Alexander Gauland witają delegatów na kongresie partii skrajnie prawicowej Alternatywa dla Niemiec (AfD) na terenach targowych Messe Erfurt w Erfurcie we wschodnich Niemczech, 4 lipca 2026 r. – AFP
Utworzona ponad dziesięć lat temu AfD stosuje mieszankę nacjonalistycznej retoryki, wzywa do zaostrzenia polityki imigracyjnej i apeluje do wyborców sfrustrowanych kolejnymi rządami i latami stagnacji gospodarczej.
„W Niemczech nie ma już miejsca dla przestępców i nielegalnych imigrantów” – stwierdził Weidel. „Będziemy ich deportować rygorystycznie, ponieważ nasz kraj zasługuje na coś lepszego”.
Przeciwnicy zarzucają AfD promowanie rasistowskiej polityki i postaw niezgodnych z wartościami demokratycznymi Niemiec, twierdząc, że zagraża to porządkowi konstytucyjnemu kraju.
Partie głównego nurtu wykluczyły jakąkolwiek współpracę w ramach tak zwanej strategii „zapory ogniowej” mającej na celu izolowanie partii i trzymanie jej z dala od rządów koalicyjnych.
Liderzy AfD zaprzeczają sprzeciwowi wobec demokratycznych podstaw Niemiec i na początku tego roku uzyskali nakaz sądowy nakazujący krajowym służbom wywiadowczym zawieszenie dotychczasowej klasyfikacji partii jako „ekstremistycznej”.
Ostatnie sondaże wskazują, że poparcie dla AfD sięga aż 29%, w porównaniu z około 22% dla konserwatystów CDU/CSU Merza.
Jej największe poparcie pochodzi z byłego komunistycznego wschodu, gdzie badania pokazują najwyższy poziom rozczarowania wyborców tradycyjnym systemem partyjnym.