Burnham zostaje premierem Wielkiej Brytanii po spotkaniu z królem

Pałac podał, że król Wielkiej Brytanii Karol III mianował w poniedziałek Andy’ego Burnhama na stanowisko premiera po oficjalnej rezygnacji ustępującego Keira Starmera.

„Poseł Andrew Burnham przyjął ofertę króla i ucałował dłonie w związku z jego nominacją na stanowisko premiera” – oznajmił Pałac Buckingham w oświadczeniu, dodając, że król poprosił go o utworzenie kolejnego rządu.

Burnham (56 l.) wygłasza swoje pierwsze przemówienie przed Downing Street 10.

Burnham został szóstym premierem Wielkiej Brytanii, który w ciągu 10 lat przeprowadził się na Downing Street, mając w kieszeni mnóstwo wyzwań i mało czasu, aby wyrobić sobie markę.

Nowy przywódca przejmuje władzę od niepopularnego Starmera zaledwie dwa lata po tym, jak ustępujący premier poprowadził Partię Pracy do władzy, odnosząc miażdżące zwycięstwo wyborcze po 14 latach rządów konserwatystów.

W wywiadzie dla „The Times” opublikowanym późnym wieczorem w niedzielę Burnham przedstawił swoje ambicje wprowadzenia zmian, mówiąc, że chce zakończyć dekadę zawirowań politycznych.

“To, co robiliśmy, nie sprawdziło się. Tak to widzę” – powiedział.

„Zamierzam spróbować zrobić wszystko w inny sposób”.

W swoim pierwszym przemówieniu przyzna, że ​​czuje się „dotkliwie świadomy” potrzeby bardziej stabilnego rodzaju polityki, ponieważ zostaje szóstym nowym premierem w ciągu ostatnich 10 lat.

Jego zespół stwierdził, że Burnham określi „priorytety dotyczące przywrócenia zaufania do rządu i zapewnienia Wielkiej Brytanii większej przestrzeni do wytchnienia” w obliczu kryzysu związanego z kosztami życia.

Oczekuje się, że w jego przemówieniu pojawi się także zapewnienie wzrostu gospodarczego i przekazanie władzy społecznościom regionalnym.

W poniedziałek oczekiwano także ogłoszenia nominacji na stanowiska wyższego szczebla w rządzie, a wszyscy skupiali się na tym, kto zastąpi Rachel Reeves na stanowisku ministra finansów.

Były burmistrz Greater Manchester, nazywany „Królem Północy”, został zrzucony przez Partię Pracy na spadochronie po rezygnacji Starmera w zeszłym miesiącu, a parlamentarzyści uznali go za największą szansę partii na powstrzymanie antyimigracyjnej partii Nigela Farage’a Reform UK.

Starmer opuścił Downing Street w poniedziałek rano, podkreślając w przemówieniu pożegnalnym, że jego dwa lata sprawowania urzędu uczyniły Wielką Brytanię lepszym miejscem.

„Jestem pewien, że Wielka Brytania jest teraz silniejsza i bardziej sprawiedliwa niż dwa lata temu” – powiedział Starmer reporterom w przemówieniu pożegnalnym przed swoim biurem w centrum Londynu.

„Idę z łaską, idę z uśmiechem i jestem dumny ze wszystkiego, co osiągnęliśmy” – dodał.

„Większy, odważniejszy”

Zastępca przywódczyni Partii Pracy Lucy Powell powiedziała w niedzielę, że doświadczenie burmistrza Burnhama z dala od londyńskiego centrum rządowego oznacza, że ​​rozumie „większe i odważniejsze środki” potrzebne do realizacji obietnic wyborczych Partii Pracy.

Do najpilniejszych wyzwań Burnhama należeć będzie letnia gospodarka, wysokie koszty pożyczek rządowych, rosnący rachunek za opiekę społeczną i nielegalni migranci przybywający na małych łódkach, co zwiększyło poparcie dla reformy.

Nieprzewidywalne ceny energii spowodowane wojną amerykańsko-irańską i niestabilnym amerykańskim prezydentem Donaldem Trumpem również grożą pokrzywdzeniem jego premiera.

Burnham powiedział „The Times”, że przyjmie „inne podejście do wydatków publicznych i prowadzenia gospodarki – bardziej skupione na wczesnych inwestycjach, wczesnej interwencji, przygotowywaniu ludzi na sukces, a znacznie mniej płaceniu za niepowodzenia”.

Obiecał „wczesne działania, które pomogą” w pokryciu kosztów utrzymania, mówiąc, że podczas kampanii słyszał „presję, jaką ludzie odczuwają w związku ze swoimi finansami”.

Starmer ogłosił, że pod koniec czerwca zrezygnuje ze stanowiska premiera i przywódcy Partii Pracy po serii skandalów, błędów i zwrotów w polityce, które zrujnowały jego przywództwo.

Jednak Burnham, który powrócił jako poseł do parlamentu dopiero cztery tygodnie temu, ma niewielkie pole manewru w obliczu powolnego wzrostu gospodarczego, wysokiego długu publicznego i surowych przepisów finansowych wymagających od niego równoważenia wydatków rządowych z dochodami podatkowymi.

„Ostatnia szansa”

Burnham był posłem w latach 2001–2017, pełniąc funkcję ministra w rządach Tony’ego Blaira i Gordona Browna.

Od tego czasu na nowo odkrył siebie jako człowieka ludowego, łącząc zrelaksowany, ludowy styl ze eleganckimi filmami w mediach społecznościowych.

Ma jednak tylko trzy lata na zmianę sytuacji, a sondaże wskazują, że Reforma wygra kolejne wybory powszechne spodziewane w 2029 roku.

Burnham powiedział w piątek swoim zwolennikom, że przejęcie przez niego Partii Pracy jest „ostatnią szansą” dla partii na naprawienie sytuacji.

Krytycy zarzucają rządowi Starmera, że ​​był niedostatecznie przygotowany do objęcia władzy, gdy został on wybrany w lipcu 2024 r.

Burnham upierał się, że ma „plan”.

Jednak jego szybka „koronacja” na przywódcę laburzystów zrodziła pytania o to, w jaki sposób osiągnie swoje cele.

Jego pierwsze oświadczenie polityczne pojawiło się w sobotę, kiedy zrezygnował ze sztandarowego ogólnokrajowego programu identyfikacji cyfrowej Starmera, którego koszt szacuje się na 1,8 miliarda funtów w ciągu trzech lat.

Rzecznik powiedział, że czas i zasoby zostaną skierowane „tam, gdzie są najbardziej potrzebne, na przykład na pomoc w pokryciu kosztów utrzymania”.