USA rozpoczynają trzecią noc ataków na Iran; IRGC atakuje amerykańskie aktywa w Bahrajnie i Jordanii – Świat

Stany Zjednoczone rozpoczęły kolejną falę ataków na Iran trzeci dzień z rzędu wcześnie we wtorek po tym, jak prezydent Donald Trump ogłosił ponowne nałożenie blokady na irańskie porty i wprowadził 20-procentową opłatę za ładunek w kluczowej cieśninie Ormuz.

Według Zjednoczonych Emiratów Arabskich Trump powiedział, że porozumienie z Iranem jest nadal możliwe nawet po przeprowadzeniu ataków, w ramach których Teheran uderzył w dwa statki w Cieśninie Ormuz i zabił jednego członka załogi.

Tymczasem irański Korpus Strażników Rewolucji (IRGC) poinformował, że dwa „supertankowce stanowiące naruszenie” zostały trafione i unieruchomione w Cieśninie Ormuz. Stwierdzono, że tankowce zignorowały ostrzeżenia, wyłączyły systemy nawigacyjne i próbowały przejść „trasą zaminowaną”.

W oświadczeniu nie podano nazw statków ani nie wskazano, czy odnosi się do tych samych tankowców cytowanych przez Ministerstwo Obrony ZEA.

Strażnicy stwierdzili, że Stany Zjednoczone „podżegają statki do korzystania z nielegalnej trasy” i ostrzegli, że współpraca z „wrogiem agresorem” będzie skutkować szkodami, opóźnieniami w ponownym otwarciu cieśniny i światowym kryzysem energetycznym.

Świeże uderzenia

Wojsko amerykańskie oświadczyło, że jego ostatnia pięciogodzinna misja uderzyła w cele w całym Iranie, w tym w przybrzeżnym Bushehr i Bandar Abbas, aby „zmniejszyć zdolność Iranu do atakowania żeglugi handlowej”.

„Siły Centcom użyły amunicji precyzyjnej przeciwko irańskim systemom obrony wybrzeża, obiektom rakietowym i dronów oraz potencjałom morskim” – stwierdzono.

W oświadczeniu napisano, że obecnie na Bliskim Wschodzie rozmieszczonych jest ponad 50 000 amerykańskich żołnierzy.

Po strajkach Irański Korpus Strażników Rewolucji ogłosił, że z kolei wystrzelił rakiety i drony w kierunku Bahrajnu, celując w budynek mieszkalny sił amerykańskich i inne obiekty. Według niego celem ataku były magazyny broni, centrum łączności satelitarnej i budynek mieszkalny sił amerykańskich w bazie Juffair w Bahrajnie.

IRGC stwierdziło również, że jego ataki rakietowe i drony zniszczyły radar kontroli powietrznej Piątej Floty Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych w Bahrajnie. Stwierdził, że jego siły morskie i kosmiczne uderzyły w radar Patriot i system radarowy wczesnego ostrzegania C-RAM w Bahrajnie.

IRGC dodała, że ​​zniszczone zostały także zbiorniki do przechowywania paliwa i centrum kontroli łodzi bezzałogowych.

Na oświadczenie Iranu nie było natychmiastowej reakcji Stanów Zjednoczonych ani Bahrajnu.

Tymczasem jordańskie media państwowe podały, że kraj ten przechwycił i zestrzelił cztery rakiety, które wleciały w jordańską przestrzeń powietrzną z terytorium Iranu.

Później IRGC stwierdził w oświadczeniu opublikowanym przez irańską agencję informacyjną Fars, że baza lotnicza w Jordanii, w której gościły siły amerykańskie, stała się celem rakiet balistycznych.

W oświadczeniu wezwano ponadto naród jordański do zlikwidowania amerykańskich baz w swoim kraju.

„Wiecie bardzo dobrze, że nie tylko nie mamy żadnej wrogości wobec waszego kraju, ale także kochamy was, szlachetnych ludzi, którzy rozumiecie ból i ucisk narodu palestyńskiego bardziej niż jakikolwiek inny naród” – stwierdzono w oświadczeniu.

Iran upiera się, że jego celem jest wyłącznie interesy USA w Zatoce Perskiej, ale rzecznik jego dowództwa wojskowego powiedział, że wszelka współpraca krajów Zatoki Perskiej ze Stanami Zjednoczonymi zostanie uznana za „akt wojny”.

Blokada Hormuzu

Oświadczenie Trumpa w sprawie blokady Ormuz nastąpiło po atakach USA i Iranu na skalę niewidzianą od kwietniowego zawieszenia broni w konflikcie na Bliskim Wschodzie, co zwiększyło wątpliwości co do wysiłków na rzecz trwałego zakończenia wojny.

Teheran zaczął blokować cieśninę po tym, jak Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły ataki na Iran pod koniec lutego, rozpoczynając wojnę, która do niedawna była wstrzymana na mocy kruchego zawieszenia broni. Blokada Ormuzu przez Teheran spowodowała blokadę portów Teheranu przez Waszyngton, ale ograniczenia zostały złagodzone po tym, jak Stany Zjednoczone i Iran osiągnęły w czerwcu wstępne porozumienie.

Trump powiedział w poniedziałek, że Stany Zjednoczone „przejmują” cieśninę i nałożą 20-procentową opłatę na cały towar przez nią przesyłany, w oświadczeniu, które wywołało kpiny ze strony Iranu i oskarżenia o „piractwo”.

Trump oświadczył w Truth Social, że Stany Zjednoczone będą „znane jako „STRAŻNIK Cieśniny Hormuz”” i będą pobierać opłatę w wysokości 20% od całego ładunku przewożonego drogą wodną.

Choć porty Iranu zostaną ponownie zablokowane, Trump powiedział, że „wszystkie inne kraje będą mogły sprawiedliwie i otwarcie korzystać z cieśniny”.

Centralne Dowództwo USA (Centcom) poinformowało, że irańskie porty na szlaku wodnym zostaną zablokowane we wtorek od godziny 20:00 czasu GMT.

Irański minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi kpiąco odpowiedział w X, że Trump miał „absolutną rację”, że każdemu, kto zagwarantuje bezpieczny przejazd, należy się odszkodowanie – ale Teheran pobierze niższą opłatę.

„Dwadzieścia procent to oczywiście za dużo” – stwierdził.

Waszyngton stanowczo sprzeciwił się chęci Teheranu do pobierania opłat za przejazd w cieśninie, czego ogólnie zabrania prawo międzynarodowe.

Wznowiono działania wojenne

W zeszłym tygodniu Trump formalnie powiadomił Kongres, że Stany Zjednoczone wznowiły konflikt zbrojny z Iranem, potwierdził Biały Dom AFP, dając Pentagonowi dodatkowe 60 dni na działanie w regionie bez zgody Kongresu.

Oprócz ruchów w Ormuz prezydent USA zagroził także zniszczeniem góry Pickaxe, głęboko zakopanego obiektu nuklearnego w pobliżu Natanz, gdzie zachodni wywiad podejrzewa, że ​​Iran buduje niezadeklarowany zakład wzbogacania.

“Powiedz Irańczykom, żeby byli gotowi. Niech wiedzą, że nadchodzimy (i) nic, do cholery, nie mogą z tym zrobić” – powiedział gospodarzowi konserwatywnego radia Hugh Hewittowi.

„W kryzysie”

Mimo że wszystko wskazuje na to, że jest inaczej, Trump powiedział w poniedziałek, że porozumienie z Teheranem kończące wojnę jest nadal możliwe.

Rzecznik irańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Esmaeil Baqaei powiedział wcześniej, że czerwcowy protokół ustaleń, który stał się podstawą negocjacji i zniósł amerykańską blokadę, znajduje się „w kryzysie”.

Baqaei powiedział, że Iran zignoruje swoje zobowiązania wynikające z porozumienia przejściowego, jeśli Waszyngton zrobi to samo, ale dodał, że Teheran kontynuuje rozmowy z mediatorami z Kataru, Pakistanu i Omanu, aby zapobiec dalszej eskalacji.

Bader Al-Saif, współpracownik Chatham House, powiedział, że eskalacja ataków jedynie opóźnia osiągnięcie trwałego porozumienia.

“Obie strony chcą zakończyć impas na własnych warunkach i coraz trudniej im to zrobić. Stąd powrót i zwiększenie skali ataków” – stwierdził.