Według doniesień mediów Stany Zjednoczone planują ogłosić w środę porozumienie z Arabią Saudyjską, które zapewni temu krajowi cywilny program nuklearny, w związku z wznowionymi walkami między gigantem naftowym z Zatoki Perskiej a rebeliantami Houthi w Jemenie.
Powołując się na dwóch anonimowych urzędników amerykańskich, „New York Times” poinformował we wtorek, że administracja Trumpa planuje w środę formalnie podpisać i ogłosić umowę z Saudyjczykami.
Administracja prezydenta Donalda Trumpa stwierdziła, że transakcja zapewni amerykańskiemu przemysłowi nuklearnemu miliardy dolarów.
Postanowienie umowy, które miało obowiązywać przez 30 lat, nakazywałoby amerykańskim firmom budowę zakładu wzbogacania uranu w Arabii Saudyjskiej, jeśli wspólne badanie wykazało, że jest to uzasadnione, podaje „Wall Street Journal”.
Oczekuje się, że umowa zostanie przedłożona Kongresowi w nadchodzących dniach, ale do jej uchwalenia nie jest wymagana ich zgoda.
Dwa źródła poinformowały także Reuters, że administracja Trumpa planuje przedłożyć porozumienie Kongresowi. Źródła podają, że administracja w ciągu kilku dni przedstawi Kongresowi dokument znany jako Porozumienie 123, które zostanie podpisane przez sekretarza ds. energetyki USA Chrisa Wrighta i ministra energii Arabii Saudyjskiej Abdulaziza bin Salmana.
Obaj podpisali wstępne porozumienie w zeszłym roku w Riyadzie.
Umowa odwołuje się do sekcji 123 amerykańskiej ustawy o energii atomowej z 1954 r. i ma obowiązek zezwalać rządowi USA i amerykańskim firmom na współpracę z podmiotami w królestwie w celu rozwoju wartego wiele miliardów dolarów cywilnego przemysłu nuklearnego.
Porozumienie nie obejmuje „złotego standardu”, który uniemożliwiałby królestwu wzbogacanie uranu i ponowne przetwarzanie wypalonego paliwa jądrowego, a oba te obszary stanowią potencjalną drogę do uzyskania broni nuklearnej, podają źródła zaznajomione z umową.
Porozumienie nie obejmuje również „Protokołu dodatkowego”, który przyznaje Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej ONZ szeroki i bardziej inwazyjny nadzór nad działalnością nuklearną danego kraju, na przykład uprawnienia do przeprowadzania doraźnych inspekcji w niezadeklarowanych lokalizacjach, podają źródła, które wypowiadają się pod warunkiem zachowania anonimowości w celu omówienia drażliwych kwestii.
Jedno ze źródeł podało, że administracja przedstawi porozumienie już w środę, a inne za około tydzień. Trzecia, która nie powiedziała, czy umowa nie zawiera zabezpieczeń, stwierdziła, że zostanie ona przedłożona wkrótce.
Wright powiedział, że wstępne porozumienie nie dotyczyło wzbogacania i zawierało wszystkie standardy nieproliferacji określone w ustawie o energii atomowej, które należą do najwyższych na świecie.
Jedno ze źródeł podało, że umowa zapewnia legalną ścieżkę współpracy w zakresie jądrowego cyklu paliwowego, który obejmuje wzbogacanie uranu, ale nie zobowiązuje Stanów Zjednoczonych do transferu jakichkolwiek powiązanych zdolności lub technologii do Arabii Saudyjskiej.
Obawy związane z proliferacją
Książę koronny Arabii Saudyjskiej Mohammed bin Salman od dawna powtarzał, że jeśli Iran opracuje broń nuklearną, Arabia Saudyjska zrobi to samo, wzbudzając zaniepokojenie zwolenników kontroli zbrojeń i niektórych amerykańskich prawodawców w związku z cywilnym porozumieniem nuklearnym.
Książę koronny powiedział CBS w 2018 roku, że „Arabia Saudyjska nie chce nabyć żadnej bomby atomowej, ale bez wątpienia, jeśli Iran opracuje bombę atomową, pójdziemy w jej ślady tak szybko, jak to możliwe”.
Królestwo oświadczyło również, że chce zastrzec sobie prawo do wzbogacania uranu.
Zjednoczone Emiraty Arabskie zgodziły się na „złoty standard” w 2009 roku, podpisując umowę 123 z Waszyngtonem.
Po przedłożeniu Kongresowi 123 porozumień przechodzą one przez okres przeglądu trwający około 90 dni, składający się z nieprzerwanych posiedzeń Kongresu, podczas którego ustawodawcy mogą wyrazić sprzeciw, lub wchodzą w życie.
Aby zablokować porozumienie, Kongres musiałby przyjąć wspólną uchwałę i uzyskać większość dwóch trzecich głosów, aby odrzucić weto prezydenta.
Wielu Demokratów i część Republikanów, w tym sekretarz stanu prezydenta Donalda Trumpa Marco Rubio, gdy sprawował on funkcję w Senacie, nalegało, aby jakiekolwiek porozumienie obejmowało bariery ochronne.